wtorek, 21 października 2014

porażka waży 66 kg

tak. ważę 66 kg. jestem grubą, tłustą świnią, której nikt nie chce bo jest gruba.
GRUBA ŚWINIA
GRUBA ŚWINIA
TŁUSTA KROWA

zaczynam od jutra. dzisiaj tylko poćwiczę. mam nadzieję.

chciałabym, żeby jutrzejszy bilans wygladał tak:
śniadanie: herbata + trzy szklanki wody
II śniadanie: postaram się oddać koleżance moje kanapki. ale nie wiem czy mi się uda. trzymajcie kciuki motylki
obiad: mam zupę zamówioną w szkole. zupki w szkole są obrzydliwe, tłuste i niedobre. oddam ją komuś na 90%
kolacja: coś powinnam zjeść, żeby mieć chociaż trochę tej energii. oby nie za duzo xxxx

tak to ja. wiem, jestem tłustą świnią.
znacie może Natalię Gutkiewicz? Chciałabym wyglądać jak ona.

trochę thinspiracji na koniec dnia.
dobranoc chudzinki, lecę biegac:*:*:*

czwartek, 20 lutego 2014

DAY 6 # 59, 7 kg

przymuszona przez rodziców do jedzenia;

wczorajszy bilans:
10:00 - herbata
12:00 - noodles
14:00 - kawałek chałki
19:00 - dwie kanapki

nawet nie chce mi się liczyć kalorii....



DAY 5 # 58, 9 kg

wczorajszy bilans:
10:00 - malutki kawałek omleta
16:00 - zupka vifon
20:00 - herbata

RAZEM: 300 KCAL

wieczorem musiałam wypić herbatę, bo złapała mnie choroba. chyba. sama nie wiem, co to w ogóle było. kręciło mi się w głowie, czułam się, jakby miała zaraz zwymiotować, miałam mroczki przed oczami. to chyba z tego niejedzenia :(



środa, 19 lutego 2014

DAY 4 # 59, 3 kg

Idę do przodu i się cofam...
dzisiaj rano na wadze 59, 3 kg, znowu czuję się lżejsza o niebo :)
Do końca tygodnia chciałabym dobić równe 58 kg.

trzymajcie za mnie kciuki!

wczorajszy bilans:
9:00 - herbata
13:00 - sałatka cezar (zostałam przymuszona przez mamę ;)
19:00 - dwa wafle ryżowe
RAZEM: OK. 300 KCAL


do zobaczenia motylki.. <3

wtorek, 18 lutego 2014

DAY 3 # 60,3 kg

kurwa mać znowu zwaliłam :)
wczorajszy bilans:
12:00 - zupa pomidorowa
15:00 - rurki czekoladowe, popcorn, cola [!!!!]
19:00 - wafel ryżowy


RAZEM: 800 KCAL






ja pierdole :) 


niedziela, 16 lutego 2014

DAY 2 # piszę.. załamana

zeżarłam pizzę :( ale ze mnie gruba świnia, boże.

na wadze znowu 60 kg

JUTRO GŁODÓWKA. TYLKO PICIE.

długa droga do perfekcji




DAY 2 # 59,7 kg

tak bardzo jestem szczęśliwa noo <3 59 na wadze ja taka lekka!!

Bilansik dzisiejszy:
10.00 - niestety, śniadanie, herbata + kawałek szarlotki fuu :(
15.00 - mam zamiar zjeść chińską zupkę albo noodles
18.00-19.00 [?] - dwa lub trzy kruche ciasteczka

RAZEM: ok. 600 KCAL!!! fuuufufuf :( postaram się nie zjeść tych ciasteczek może.